A co tam ! to tylko tv

Nie będę tego co napisałam sprawdzać, ani redagować.. nie miałam, też w zamiarze pisać bloga, ot tak ! nocna potrzeba i nie wiem, czy się utrzyma, dłużej niż dziś.

I teraz nie wiem od czego zacząć, może od tego, że wciąż w domu nie mam telewizji już nawet nie chce mi się pisać z jakiego powodu. I ile zrobiłam, by ją mieć. Nie mam i już, a jak już mam to za chwilę i tak nie mam. Ciekawe to wyzwanie być ciągle ze sobą, kiedy nic mnie nie zagłusza.

Dzisiejszy dzień był przewrotny, poszłam odnowić umowę na telewizję i internet po ośmiu latach, pani była zdziwiona, ale co tam, poszłam choć nie wiem po co ? Dostałam jakąś mego wielką ilość kanałów, której i tak nie będę w stanie obejrzeć, miały się włączyć od jutra ;-) nie włączą się, bo telewizor/ telewizja wysiadła dziś późnym wieczorem i nawet nie wiem czy to wina telewizora, czy telewizji kablowej  hym mam jeszcze net, więc słucham mantr... co wydaje się lepsze... ale nie o to chodzi to kwestia moich myśli i moich wyborów, nie umiem wybierać, za to umiem się odnaleźć w sytuacji niecodziennej, przymuszenia ! I teraz zastanawiam się co z tego wynika?

- nie pozwalam sobie ?
- nie potrafię wybierać ?
- nie wiem, czego chcę ?

a może sytuacja zewnętrzna determinuje moje działanie ? i skłania mnie do jakiegoś wyboru, może tak... może inaczej nic nie robię, choć wciąż pozornie, coś robię...to jest ciekawe !  może nigdy ten wpis, by się nie pojawił  w innych okolicznościach ...

Pozostawiam to sobie do przemyślenia, co takiego "myślę", że mam to, co mieć mogę, a nie to, co chcę ...

Przepiękna mantra dla harmonii nas wszystkich  i naszych relacji ze sobą i światem .. >> posłuchaj...

ps. to dopiero :-) jak skończyłam pisać telewizja się pojawiła :-) energia w ruchu ?!